Biuro PrasoweData publikacji : dn.7 sierpnia 2008
Wojciech Skiba: nie ma mowy o likwidacji PFRONRozmowa z dr. Wojciechem Skibą, Prezesem Zarządu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
- Absolutnie nie ma mowy o likwidacji PFRON. Fundusz jest narzędziem realizacji zapisów Ustawy o rehabilitacji – jeśli poważnie myślimy o rozwiązywaniu problemów osób niepełnosprawnych, taka instytucja musi istnieć. Cała dyskusja, którą zaczynamy, tak naprawdę dotyczy efektywnych sposobów realizacji zadań realizowanych przez organy wykonawcze. Efektywnych, czyli bardziej przyjaznych dla osoby niepełnosprawnej, umożliwiających jej integrację ze społeczeństwem oraz stwarzających mechanizmy ułatwiające podjęcie przez nią pracy zawodowej. To wszystko wymaga dyskusji, oceny - nie tylko polityków i urzędników - ale także strony społecznej, a więc organizacji pozarządowych oraz pracodawców. Nie będziemy podejmować żadnych pochopnych działań. Głośna jest ostatnio sprawa nowych regulacji unijnych dotyczących dofinansowania stanowisk pracy osób z niepełnosprawnością. Część zatrudnionych obawia się utraty pracy. - Co prawda nie dysponujemy jeszcze oficjalnym tłumaczeniem przyjętego rozporządzenia unijnego, ale jednego możemy być pewni – nie będzie rozbicia na dofinansowanie składki na ubezpieczenia społeczne i na wynagrodzenie. Koszt wynagrodzenia, a więc i dofinansowania, będzie liczony łącznie, co przyczyni się do uproszczenia systemu. Są jednak głosy, że pieniędzy na niepełnosprawnych pracowników będzie mniej. - Można odnieść wrażenie, że dotychczasowy system nie zawsze motywował pracodawców do zatrudniania osób niepełnosprawnych. Teraz ten stan powinien ulec zmianie. Przede wszystkim nacisk położony będzie na dopłaty do zatrudnienia osób ze znacznym i z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, a więc tych, którym na rynku pracy odnaleźć się jest najtrudniej. Tak jak do tej pory relatywnie najniższe będą dofinansowania do zatrudniania osób z lekkim stopniem niepełnosprawności. Zgodnie z zapisami rozporządzenia Komisji Europejskiej maksymalna intensywność dofinansowania będzie mogła wynosić 75 proc. łącznej wartości kosztów pracy. W mojej ocenie taka rekompensata powinna pokryć zarówno podwyższone koszty pracy, jak i ograniczoną wydajność osoby niepełnosprawnej. Nie będzie więc od stycznia redukcji zatrudnienia wśród osób z niepełnosprawnością? - Nie sądzę, aby nowa regulacja miała negatywny wpływ na rynek pracy osób niepełnosprawnych. Wystarczy przecież, że pracodawcy spełniać będą unijną definicję chronionego zatrudnienia, mówiącą o tym, iż przynajmniej 50 proc. załogi to osoby z niepełnosprawnością. Znakomita większość pracodawców z rynku chronionego grubo przekracza ten wskaźnik. Będą więc mieli możliwość uzyskiwania dodatkowych pieniędzy za wykazane zwiększone koszty związane z zatrudnianiem niepełnosprawnych. Takie rozwiązanie powinno być dla nich satysfakcjonujące. Niejako przy okazji tworzenia ustawy o wyrównywaniu szans osób z niepełnosprawnością podejmowane są próby stworzenia koalicji – reprezentacji środowiska osób z niepełnosprawnością. Czy to dobry proces? - Gorąco popieram każdą inicjatywę, która łączy środowisko osób niepełnosprawnych. Moim zdaniem optymalny jest model brytyjsko-amerykański, dopuszczający istnienie wielu grup, które dzięki wypracowanym koncepcjom i rozwiązaniom stanowią głos doradczy dla decydentów. Mogą na przykład wskazywać obszary, gdzie konieczna jest zmiana przepisów. Mają również prawo do przedstawiania swoich poglądów w danych kwestiach, co w przyszłości może zaowocować narodzeniem się nowych rozwiązań i optymalizacji dotychczasowych. Dziękuję za rozmowę. Rozmawiał: Tomasz Przybyszewski Informacja pochodzi z portalu www.niepelnosprawni.pl
|