Przegląd prasy
NIEWIDOMI ZOBACZĄ RĘKAMI WAWEL I SUKIENNICE
Kraków zaprasza do siebie niewidomych turystów: dostaną mapy z opisami obiektów w brajlu, będą mogli też dotknąć makiet trzynastu zabytków. Pierwszy etap projektu ruszy jeszcze w tym roku.
Magistrat zabiega o turystów niepełnosprawnych. To nie będzie standardowy "Kraków bez barier", czyli nowe pojazdy, miejsca hotelowe przystosowane do potrzeb niepełnosprawnych turystów.
- Chcemy nie tylko ułatwić zwiedzanie Krakowa, ale przede wszystkim uatrakcyjnić je - mówi Katarzyna Gadek, szefowa magistrackiego biura ds. turystyki. - Niepełnosprawni powinni w pełni korzystać ze wszystkich dostępnych technologii i zwiedzać nasze miasto w sposób najbardziej dla nich komfortowy. Dotyczy to różnych grup niepełnosprawnych - ruchowo, niewidomych, niesłyszących.
Grupa, o którą magistrat postanowił zadbać najbardziej, są niewidomi i słabowidzący. Już we wrześniu we wszystkich punktach informacji miejskiej pojawią się specjalne mapy w języku brajlowskim. - Osobie widzącej, ciężko jest wytłumaczyć, jak się z nich korzysta. To przecież kody, które zrozumiałe są tylko dla niewidomych. Najprościej mówiąc: z map będzie można odczytać topografię miasta i rozmieszczenie poszczególnych obiektów - tłumaczy Gadek. - Wszystko dzięki technice sitodruku wypukłego. Przygotowujemy również mapy komunikacyjne, bo co z tego, że niewidomy przeczyta na mapie, że ten kościół jest w tym i tym miejscu (a także informacje o nim), jak nie będzie umiał tam trafić?
Kolejne etapy projektu miałyby być realizowane w ramach Małopolskiego Programu Rozwoju Regionalnego. Urzędnicy już przygotowują wnioski o środki unijne; potrzeba ponad półtora miliona złotych. Jeżeli projekt dostanie zielone światło, to w przyszłym roku rozpocznie się przystosowywanie wszystkich punktów informacji miejskiej do potrzeb osób niepełnosprawnych. Trzeba będzie odpowiednio wyposażyć stanowiska komputerowe i biblioteczne. Powinien też ruszyć audyt stron internetowych adresowanych do niepełnosprawnych - chodzi przede wszystkim o ich funkcjonalność i czytelność. Być może będą nowe przewodniki po Krakowie i sporo innych wydawnictw, ułatwiających życie tej grupie turystów.
W ciągu paru lat w Krakowie pojawiłyby się makiety zabytkowych budynków - oczywiście w stosownej skali (będą mniejsze od dorosłego człowieka). Dotykając Wawelu z brązu, będzie można choć trochę wyobrazić sobie, jak naprawdę wygląda. Na razie trzynaście takich makiet stanie na Drodze Królewskiej - między innymi nieopodal Sukiennic, Barbakanu, Bramy Floriańskiej, bazyliki Mariackiej, Wawelu.
Projekt był konsultowany z MPK, Krakowskim Biurem Festiwalowym i wieloma innymi jednostkami miejskimi. A przede wszystkim z osobami niepełnosprawnymi. Swoje poprawki zgłaszali też niewidomi.
- Makieta Wawelu, nawet najbardziej dokładna, będzie bezużyteczna, jeżeli nie dołączy się do niej informacji głosowej - uważa Mirosław Stec, niewidomy od dziesięciu lat. - Głos wydobywający się z małego głośniczka umieszczonego w środku makiety powinien oprowadzać po budynku. Niewidomemu dziecku łatwiej będzie "zobaczyć" Wawel, jeżeli głos mu powie: "Przesuń rękę w lewo, a trafisz na basztę. Ta baszta w średniowieczu...". Nie da się równocześnie korzystać z książki z opisami i "oglądać" makiety. One muszą być interaktywne.
RENATA RADŁOWSKA
Sekretariat Zarządu PFRON
Tomasz Leleno
Statystyka strony: 1524 wizyt