Pan
Jakub Sufin
Redaktor Naczelny
portalu TVN24.pl
Szanowny Panie Redaktorze,
działając w imieniu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, na podstawie art. 31 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24, z późn.zm.), wnoszę o opublikowanie sprostowania nieprawdziwych i nieścisłych wiadomości oraz odpowiedzi na stwierdzenia zagrażające dobrom osobistym instytucji publicznej jaką jest PFRON, przekazanych w artykule prasowym zamieszczonym przez portal www.tvn.24.pl w dniu 15 kwietnia 2009 r. pt. „Ankiety za cztery miliony” poprzez zamieszczenie w terminie ustawowym następujących treści.
1) Nieprawdziwe są stwierdzenia zamieszczone w publikacji, iż: „PFRON chce wydać 4 miliony złotych na przepytanie stu tysięcy niepełnosprawnych”.
Prawdą jest, że PFRON wyda 4 miliony złotych na badanie naukowe. Został do tego zobligowany przez Plan działania wydany na podstawie Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki 2007-2013 oraz Szczegółowego Opisu Priorytetów PO KL. Dokumenty te zostały opracowane na przełomie roku 2006/2007 i przyjęte przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Wśród typów projektów, które mają być realizowane przez PFRON na pierwszym miejscu wskazano: „ekspertyzy i badania dotyczące diagnozy potrzeb, efektywności form wsparcia oraz aktywizacji zawodowej i społecznej wobec osób niepełnosprawnych”. Plan działania w którym określono m.in. wielkość próby został przygotowany w 2007 r. Odsyłam do treści Planu działania dla Priorytetu I PO KL str. 82 i 83 opublikowanego np. na stronie www.crzl.gov.pl.
Należy podkreślić, że badanie finansowane jest w 85% z Europejskiego Funduszu Społecznego, a tylko w 15% ze środków PFRON.
2) Nieprawdziwa jest informacja, iż: „Firmy badawcze i statystycy są zgodni: takie badania są drogie, czasochłonne a wiarygodne dane można uzyskać na mniejszej próbie”.
Po pierwsze nie można wykonać badań na mniejszej próbie, gdyż obowiązujący Plan działania przewidział próbę na 100 tys. osób. PFRON nie może zmienić tego parametru tylko dlatego, że takie jest oczekiwanie i presja ze strony niektórych firm zainteresowanych badaniem. PFRON ma obowiązek wykonać działanie szczegółowo określone w tym Priorytecie. Są to formalne podstawy działania Funduszu w ramach PO KL.
Po drugie względy merytoryczne przesądzają o tym, że nie można uzyskać wiarygodnych danych na próbie 10 tys. osób przy prowadzeniu badań w 379 powiatach. W każdym powiecie badaniem objętych byłoby wtedy około 20 osób przy zróżnicowanym zaludnieniu powiatów. Na podstawie tego prostego wyliczenia widać, że mała próba byłaby niewiarygodna i niemiarodajna zważywszy na cele jakim z założeń Planu działania ma służyć.
Krytycy, ściśle związani z CBOS - jednym z potencjalnych wykonawców badań - nie poznali projektu w zakresie przewidywanych skutków jego realizacji. Wyniki badań będą miały przełożenie na konkretną pomoc, która nie może być ilościowo i jakościowo taka sama we wszystkich powiatach różniących się przecież ilością niepełnosprawnych mieszkańców, jak również rodzajami ich niepełnosprawności.
Należy podkreślić, że badanie dotyczy rzadko występujących niepełnosprawności. Oznacza to, że musi ono być przeprowadzone na odpowiednio dużej populacji. W innym wypadku wyniki byłyby niemiarodajne i obarczone poważnym błędem statystycznym.
Wyniki badań zostaną przekazane także samorządom jako materiał stanowiący istotną pomoc do tworzenia na szczeblu lokalnym szczegółowych programów wsparcia osób z niepełnosprawnością rzadką i sprzężoną.
3) Nieścisła jest wypowiedź : „ Jednak jak czytamy w definicji programu pieniądze te można wydać nie tylko na badania, ale i na aktywizację zawodową niepełnosprawnych, promocje zatrudnienia czy kampanie skierowane do pracodawców”.
Wskazuje ona bowiem, że 4 mln złotych zamiast na badania można wydać na konkretne działania na rzecz niepełnosprawnych, co jest informacją nierzetelną i nierzeczową. Owszem, pieniądze unijne przeznaczone na program operacyjny Kapitał Ludzki można wydawać na różne cele wskazane w definicji, lecz 4 mln zł stanowiące temat artykułu prasowego można wydać wyłącznie na badania. Autor publikacji prawdopodobnie nie zapoznał się z treścią przywoływanego wyżej dokumentu - Planu działania i stąd ten nierzetelny przekaz.
Biorąc pod uwagę wybór komentatorów w tym tendencyjnym artykule, nie można wykluczyć, że celem publikacji była próba wywarcia presji na wynik rozpoczętej w PFRON procedury przetargowej, zmierzającej do wyłonienia wykonawcy badań za 4,3 mln zł. Może o tym świadczyć fakt, że głosów krytycznych dostarczyli autorowi tacy eksperci jak prof. Andrzej Kojder czy Janusz Durlik, wzywający do bojkotu przetargu. Tymczasem prof. Andrzej Kojder pełni funkcję Przewodniczącego Rady CBOS, z kolei Janusz Durlik - Zastępcy Dyrektora CBOS.
Centrum Badania Opinii Społecznej uczestniczyło – razem z ośmioma innymi firmami badawczymi – w spotkaniu zorganizowanym w PFRON w sprawie badań, a więc jest firmą potencjalnie zainteresowaną tym przetargiem.
Prof. Andrzej Kojder, Przewodniczący Rady CBOS, krytykuje badania jednocześnie stwierdzając, że koszt badania jednej osoby wynoszący 43 zł jest za mały. Dodaje iż: „Rzetelnie się tego zrobić nie da za takie pieniądze”.
PFRON odczytuje wypowiedź w następujący sposób: „4 mln zł to za małe wynagrodzenie dla CBOS, aby startował w przetargu, dlatego CBOS będzie torpedować przetarg poprzez nierzeczową krytykę”.
W żadnym fragmencie artykułu prof. Kojder nie dostarcza merytorycznych argumentów broniących tezy o rzekomej bezcelowości przeprowadzenia badania. Zamiast tego skupia się na kwestionowaniu ceny za usługę.
Być może Centrum Badania Opinii Społecznej oraz środowisko mocno z nim powiązane (prof. A. Kojder i wicedyrektor J. Durlik) uważa, że dla CBOS udział w przetargu jest nieopłacalny. Należy jednak zaznaczyć, że oprócz nich są jeszcze inni chętni, którzy wskazaną cenę za usługę uznali za korzystną i złożą swe oferty.
Ponadto publikacja prasowa zawiera nierzetelne informacje, a sposób przedstawienia tematu artykułu jest tendencyjny, co oznacza, że autor nie zachował szczególnej staranności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych.
W materiale autor przekroczył granice dozwolonej krytyki pozbawionej ochrony prawnej, gdyż pozbawił czytelnika możliwości konfrontowania faktów z ocenami krytycznymi. Nie przedstawił bowiem faktów, z których wynika, że PFRON jest jedynie wykonawcą polityki społecznej państwa w ramach tego jednego z działań finansowanych w 85 % ze środków unijnych. Publikacja powinna uświadomić czytelnikowi, że w przypadku niezrealizowania projektu, istnieje duże ryzyko niewykorzystania środków Unii Europejskiej w części będącej w dyspozycji PFRON.
Budowanie złego klimatu wokół badania i nierzetelny przekaz obciąża autora tendencyjnej publikacji za ewentualną niską jakość zakładanych rezultatów projektu i straty finansowe. Badania społeczne realizowane są na zasadzie dobrowolności. Zbudowanie fałszywego obrazu badań doprowadzić może do niemożności jego realizacji. Przyczyną tego stanu rzeczy może być nierzetelny przekaz medialny.
W tej sytuacji, w imieniu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych żądam zaprzestania publikowania podobnych artykułów i pośredniczenia w wywieraniu presji na wszczęte postępowanie przetargowe. Zarząd PFRON skłania się do uznania, że zaszły tu przesłanki z art. 305 § 2 Kodeksu Karnego, penalizującego czyn polegający na zakłócaniu toku przetargu, działaniu na szkodę instytucji, na rzecz której przetarg jest organizowany.
W związku z powyższym oczekuję na zamieszczenie sprostowania i odpowiedzi w trybie i terminie ustawowym.
Z poważaniem
Tomasz Leleno
Rzecznik Prasowy
Państwowego Funduszu
Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych