Biuro Prasowe
Komentarz rzecznika prasowego PFRON do materiału pt: „Kosztowna pomyłka urzędników” (POLSAT, Interwencja)
W ubiegły czwartek, tj. 4 marca br. dziennikarze programu „Interwencja” wyemitowali materiał dotyczący rodziny państwa Pikulskich, zamieszkałych w Bodzanowie, małej wiosce niedaleko Torunia. Jak stwierdzili dziennikarze Interwencji:
„Rodzina Pikulskich walczy niestety nie tylko z chorobami, ale i z urzędnikami. Cztery lata temu pan Paweł złożył podanie do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Toruniu o sfinansowanie komputera dla synów. I udało się. Dwa lata temu prośbę powtórzył, gdyż pierwszy się popsuł. Natychmiast otrzymał pieniądze na drugi komputer. Niestety, urzędnicy po prawie dwóch latach zorientowali się, że pieniądze na drugi komputer rodzinie pana Pawła nie należą się. Powód: PFRON może sfinansować kupno takiego sprzętu raz na trzy lata, a minęły tylko dwa”.
Jak było naprawdę?
Materiał miał pokazać widzom bezduszność oraz brak kompetencji urzędników kujawsko-pomorskiego oddziału PFRON. Ponadto praktycznie nie uwzględniono moich wyjaśnień, w których dokładnie wytłumaczyłem , dlaczego rodzina p. Pikulskich musi zwrócić pieniądze. Korzystając z okazji chciałbym przedstawić Państwu naszą wersję wydarzeń.
Już w 2006 r. p. Pikulski otrzymał dofinansowanie do zakupu komputera i drukarki. Mimo, że miał świadomość, że dofinansowanie w tym zakresie przysługuje mu raz na trzy lata, postanowił złożyć kolejny wniosek, w którym zataił informację o wcześniej udzielonych przez PFRON dofinansowaniach. Celowo używam słowa „zataił”, ponieważ nasi urzędnicy pytali p. Pikulskiego, czy wcześniej otrzymywał już dofinansowanie. Ponadto formularz wniosku zawierał trzy różne pozycje, które, w przypadku wcześniej uzyskanego dofinansowania, wymagały uzupełnienia. Jednak beneficjent konsekwentnie twierdził, że z Funduszu nie otrzymywał żadnych środków.
Zastanawiam się, czy takie postępowanie p. Pikulskiego można tłumaczyć niewiedzą, czy też przypadkowo popełnionym błędem. Wydaje się, że w tym przypadku przerzucanie odpowiedzialności na „ bezdusznych urzędników” jest nieporozumieniem.
Następnie sprawą zainteresowali się kontrolerzy PFRON. Podczas kontroli okazało się, że sprzęt na który p. Pikulski otrzymał dofinansowanie jest niekompletny. Podczas pierwszej kontroli brakowało komputera, pozostała jedynie drukarka. Z kolei druga kontrola wykazała brak drukarki, natomiast komputer nieoczekiwanie się odnalazł. Przyznają Państwo, że ta sytuacja wydaje się być co najmniej dwuznaczna. Pragnę podkreślić, że sprzęt zakupiony z publicznych pieniędzy, do dziś jest niekompletny.
W konsekwencji podjęto decyzję o rozwiązaniu umowy oraz zażądano zwrotu środków w wysokości ponad 3 tys. zł. Chciałbym zaznaczyć, że ta ścieżka postępowania jest stosowana wyłącznie w stosunku do osób, które w sposób niezgodny z prawem wykorzystują wsparcie PFRON.
Uwzględniając ciężką sytuację materialną rodziny, oddział zaproponował jej, korzystny dla obu stron, układ ratalny. Niestety p. Pikulski do dziś nie znalazł czasu, aby złożyć odpowiednie dokumenty. Znalazł jednak czas, aby o sprawie poinformować media.
Tomasz Leleno
Rzecznik Prasowy
Państwowego Funduszu Rehabilitacji
Osób Niepełnosprawnych
Data modyfikacji : 10.01.2011
Sekretariat Zarządu PFRON
Tomasz Leleno
Statystyka strony: 6461 wizyt