informacje o cookies!

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.

Na stronie znajdziesz najświeższe aktualności dotyczące Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Artystyczny odlot

Mariusz Mączka maluje ustami, a Bartosz Ostałowski – stopą. Swoje umiejętności zaprezentowali podczas otwarcia wystawy artystów malujących ustami i nogami na warszawskim Lotnisku Chopina.

Zachwyceni pasażerowie ze zdumieniem podziwiali obu malarzy przy sztalugach. Spod pędzla Mariusza Mączki w krótkim czasie wyłoniła się martwa natura; Bartosz Ostałowski najpierw szybkimi ruchami stopy wykonał ołówkowy szkic, a następnie kredkami wyczarował kolorowy, wiosenny pejzaż.

Obaj twórcy wzięli udział w wernisażu wystawy zorganizowanej przez Fundację Integracja, Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” oraz Wydawnictwo Artystów Malujących Ustami i Nogami AMUN. Wystawa została otwarta 18 kwietnia i będzie można ją oglądać przez cztery miesiące w hali odlotów największego stołecznego lotniska.

Twórczość sposobem na życie

Mariusz Mączka jako piętnastolatek, w wyniku skoku do wody, złamał kręgosłup. Po wypadku przeczytał książkę o dziewczynie, która będąc w podobnej sytuacji zaczęła malować ustami. Poszedł w jej ślady i dziś mówi, że malarstwo stało się jego sposobem na życie. Inspirację czerpie z obserwacji przyrody, na swoich obrazach przedstawia szczegóły, które często nam umykają, jego ulubionym tematem są konie.

– Dzięki tej pasji poznałem swoją żonę – pracowała w Wydawnictwie AMUN, z którym się związałem – wspomina. Teraz oboje jeżdżą na plenery, mają mnóstwo wspólnych tematów i dzielą artystyczne zamiłowania. Pan Mariusz pracując nad obrazami często inspiruje się fotografiami wykonywanymi przez żonę. Na warszawskiej wystawie prezentuje jednak prace, których tematy są efektem jego własnej kreacji.

Niepełnosprawność nie przekreśla pasji

Bartosz Ostałowski stracił obie ręce w wypadku komunikacyjnym. Miał wtedy 20 lat i jedną z jego pasji było malarstwo.

– Pomyślałem wtedy, że nie ma szans, abym dalej malował. Poznałem jednak ludzi z wydawnictwa AMUN, którzy powiedzieli: popatrz, malujemy ustami, nogami – to się da zrobić! Zacząłem próbować i udało się, ocaliłem swoją pasję – opowiadał podczas wernisażu. Jego zdaniem przykład artystów malujących ustami i nogami może motywować inne osoby do radzenia sobie z codziennymi wyzwaniami, choć początki jego artystycznej drogi po wypadku nie były łatwe.

– Były momenty, kiedy rzucałem pędzlami, krzyczałem, że mam już tego dość, ale po kilku dniach wracałem do malowania. To wymaga naprawdę dużo systematycznej pracy, rozciągnięcia mięśni, które na początku drżały, pokonania skurczów – wyjaśniał tworząc na oczach widzów swój kolejny obraz. – Ta praca i determinacja, przekonanie, że się uda, są bardzo ważne, pozwalają osiągać szczyty.

Zawodowe spełnienie

Współpraca z Wydawnictwem AMUN ma dla niepełnosprawnych artystów wymiar ekonomiczny. Wydawnictwo kupuje od nich prawa do reprodukcji ich prac, rozprowadzanych jako kartki pocztowe i kalendarze. Organizuje także plenery i wystawy, takie jak ta na warszawskim lotnisku.

Twórczość osób niepełnosprawnych nie po raz pierwszy gości na Lotnisku Chopina – w ubiegłym roku osoby korzystające z portu lotniczego na Okęciu mogły oglądać prace plastyczne prezentowane w związku z podpisaniem porozumienia o współpracy pomiędzy PFRON-em a Przedsiębiorstwem Państwowym „Porty Lotnicze”.

Galeria zdjęć

Data publikacji: 2018-04-19
-

Inne aktualności z tej kategorii