informacje o cookies!

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.

Komunikaty z regionu

Na stronie znajdziesz najświeższe komunikaty z regionu dotyczące Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Już nie trzeba do wszystkiego dochodzić samemu - wywiad z Rafałem Mikołajczykiem.

Rafał Mikołajczyk jest prawnikiem, parakolarzem-olimpijczykiem i koordynatorem programu Pierwsze kroki, aktywizującego osoby niepełnosprawne. W wieku 14 lat uległ wypadkowi i od tego czasu porusza się na wózku inwalidzkim. W wywiadzie opowiada o tym, jak wygląda edukacja osób niepełnosprawnych, czy student poruszający się na wózku może zorganizować konferencję i dlaczego

Zacznijmy od liceum. Nie chodziłeś do szkoły w swojej rodzinnej miejscowości?

Nie. Zawsze chciałem iść do liceum sportowego, ale przez to, że na początku drugiej klasy gimnazjum uległem wypadkowi, nie było to możliwe. W 2006 roku miałem zacząć naukę w liceum, w tym czasie kończyłem też dwuletnią intensywną rehabilitację. Nie do końca wiedziałem, na jaką szkołę się zdecydować, ale moja siostra pomogła mi znaleźć liceum z internatem we Wrocławiu. To szkoła integracyjna, uczyły się w niej osoby zarówno niepełnosprawne, jak i pełnosprawne. Niewiele było tam osób poruszających się na wózku, ale budynek był przystosowany, nie było większych barier architektonicznych, a jeśli miałem trudności, to wynikało to raczej z mojej mniejszej niż teraz sprawności.

Przez dwuletnią rehabilitację sporo straciłem, a dzięki temu, że klasy były niewielkie, mogłem łatwo nadrobić wiedzę i zdać maturę na tyle dobrze, że dostałem się na studia.

Co studiowałeś?

Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Nie pamiętam dokładnie, skąd pomysł, ale nie żałuję i gdybym miał decydować się jeszcze raz, wybrałbym tak samo. Lubię się uczyć, czytać i nabywać wiedzę.

Kiedy rekrutowałem się na studia, nie wiedziałem, czego się spodziewać. Pomagała mi siostra, ale wiele rzeczy musiałem załatwić sam. Choć początkowo trafiałem na bariery, głównie architektoniczne, udawało mi się je pokonać.

Czy osoba niepełnosprawna może swobodnie studiować na Uniwersytecie Wrocławskim?    

Tak, myślę, że jeśli tylko ma chęci do nauki, to nie ma większych problemów. Na uczelni działają osoby, które mają ułatwić niepełnosprawnym naukę. Pomagają w wielu sprawach, ale też tak układają plan zajęć, by sale były ogólnodostępne.  

Mnie na początku było trudno, ale zawsze mogłem liczyć na pomoc kolegów, na przykład jeśli miałem zajęcia w sali, do której trzeba się było dostać po schodach.

Jestem i byłem samodzielny, zawsze uczyłem się możliwie najwięcej, nie mam problemów z pisaniem, ale z wielu powodów łatwiej było mi zdawać egzaminy ustnie. Dzięki wsparciu dziekana Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii łatwiej mi było umawiać się z wykładowcami na właśnie taką formę zaliczenia albo korzystać z przedłużonego czasu pisania egzaminów, jeśli była taka konieczność.

Nigdy nie miałem też problemu z wyjazdami na zawody kolarskie. Także wyjazdy na konferencje czy organizacja ich na wydziale odbywały się dzięki wsparciu profesorów.

Studia generują spore koszty. Czy osoby niepełnosprawne mogą liczyć na wsparcie finansowe?

Uważam, że nie skończyłbym studiów, gdyby nie pomoc PFRON-u. Gdybym studiował dziennie, sama nauka byłaby darmowa, dostawałbym stypendium osoby niepełnosprawnej, może sportowe, bo zacząłem jeździć wyczynowo na rowerze. Ale dzięki PFRON-owi mogłem opłacić czesne na studiach wieczorowych oraz rozwijać się naukowo w kołach naukowych i trenować.

Jak wygląda zdobywanie dofinansowania od strony formalności?

Przede wszystkim należy złożyć wniosek, najlepiej jeszcze przed rozpoczęciem studiów. Oprócz tego trzeba się pojawiać w PFRON-ie co pół roku, przynosić dokumenty – zaświadczenie o tym, że się jest studentem, zaświadczenie o ocenach od każdego wykładowcy, faktury za czesne i za materiały potrzebne do studiowania. Ale nie jest to bardzo uciążliwe.  

Czy w Polsce kładzie się nacisk na kształcenie osób niepełnosprawnych? Czy w jakiś sposób pomaga się im w zdobywaniu wykształcenia wyższego?

Kiedy ja uległem wypadkowi i zaczynałem dopiero rehabilitację, czyli w latach 2004-2016, funkcjonowało takie przekonanie, że przede wszystkim należy poddać je leczeniu, potem rehabilitacji, może dojście do jakiejś sprawności. W ogóle nie mówiło się o pracy, sporcie, nauce czy zakładaniu rodziny.

Nie miałem z kim porozmawiać o ewentualnych planach na przyszłość. Nie chciałem być bierny, więc szukałem informacji sam, zazwyczaj w internecie. Konfrontowałem to, co znalazłem, z wiedzą, którą wynosiłem z rehabilitacji. Sporo dały mi też obozy dla tetraplegików, na których fizjoterapeuci i osoby poruszające się na wózkach już od jakiegoś czasu uczyli, jak się poruszać i wykonywać codzienne czynności.

Teraz jest już łatwiej, internet jest ogólnodostępny, działa wiele fundacji i organizacji, ludzie na wózkach są obecni w przestrzeni publicznej. Już nie trzeba do wszystkiego dochodzić samemu.

 

Rafał Mikołajczyk bierze udział w konkursie Człowiek bez barier 2017, mającym na celu wyróżnienie osoby niepełnosprawnej, która przełamuje bariery i stereotypy dotyczące niepełnosprawności, pokazując swoją postawą i działaniem, że niepełnosprawność nie musi być ograniczeniem.

Można na niego głosować do 5 listopada pod adresem internetowym http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/588422.

Data publikacji: 2017-11-09
Oddział Dolnośląski PFRON
Autor: Marcin Pazurek
liczba wyświetleń: 150

Inne aktualności z tej kategorii