informacje o cookies!

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.

Na stronie znajdziesz najświeższe komunikaty z regionu dotyczące Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

"MAŁOPOLSKA SOBIE RADZI" - w czasie pandemii "Nasz Dom" tworzą ludzie

Pokaż zdjęcie: Podopieczni Stowarzyszenia "Nasz Dom" podczas zajęć w domu

"MAŁOPOLSKA SOBIE RADZI" - w czasie pandemii "Nasz Dom" tworzą ludzie

Łukasz śpiewa i klei recyklingowe kwiaty, Madzia tworzy bukiety z krepiny, „Pracuś” Zbyszek wyplata włóczkowe czapki, Ania realizuje się artystycznie, Patrycja w otoczeniu kwiatów spędza czas z bratem,  Marysia rysuje, Justynka wypoczywa,  Zbysiu dba o swoją kolekcję płyt i bardzo tęskni. To ONI tworzą „Nasz Dom” – i pomimo tego, że teraz są osobno, to na pewno nie są sami!

O to, co słychać w czasie epidemii w Stowarzyszeniu na Rzecz Osób Przewlekle Chorych i Dzieci Niepełnosprawnych „Nasz Dom” w Piwnicznej – Zdroju zapytaliśmy prezes Marię Kulig?

- Ostatnio bardzo często spotykam się tym pytaniem! No cóż, tak jak wszyscy przestrzegamy komunikatów Głównego Inspektora Sanitarnego oraz Ministra Zdrowia – to oni monitorują i wydają Zarządzenia, których my jako członkowie Stowarzyszenia i nasi podopieczni z opiekunami bardzo skrupulatnie przestrzegamy. Od czasu ogłoszenia stanu epidemiologicznego w kraju zajęcia w Świetlicy Terapeutycznej zostały zawieszone. Podopieczni przebywają w swoich rodzinnych domach. Do czasu pandemii podopieczni spotykali się dwa razy w tygodniu w lokalu użyczonym od gminy. Zajęcia prowadzili członkowie Stowarzyszenia w ramach pracy pro bono.

Wiemy, że podopieczni Stowarzyszenia „Nasz Dom” są ze sobą bardzo zżyci i aktywni. Jak reagują na obecną sytuację, brak wspólnych zajęć i rozłąkę?

- Jesteśmy w stałym kontakcie. Teraz, przez okres pandemii utrzymujemy kontakt telefoniczny oraz poprzez komunikatory internetowe. Wszyscy za sobą bardzo tęsknimy i wyczuwa się to w trakcie każdej rozmowy. Nasi podopieczni tworzą jedną Wielką Rodzinę, do której dołączają się także wolontariusze – młodzież ze starszych klas szkoły podstawowej oraz szkół średnich. Wszystkich połączyły wspólne zajęcia w Stowarzyszeniu: plastyczne, artystyczne, wokalne i wspólne przedstawienia. Teraz, będąc w domach, podopieczni również pracują. Ćwiczą, wykonują prace plastyczne i wysyłają nam zdjęcia oraz filmy, by podzielić się tym co u nich słychać. Robią to co sprawia im przyjemność i to co lubią najbardziej. To Wspaniali Ludzie – pokorni wobec życia. Są dla nas niejednokrotnie wsparciem. Wszyscy z utęsknieniem czekamy, abyśmy jak najszybciej mogli się wszyscy zobaczyć i dalej wspólnie pracować – dodaje Maria Kulig.

 Przed pandemią każdy miał jakieś plany, które niestety musiały ulec zmianie. Jak to wygląda w przypadku organizacji pozarządowej działającej na rzecz osób z niepełnosprawnościami? Czy zmieniło się coś jeszcze, poza przerwaniem stałych zajęć?

- Stowarzyszenie „Nasz Dom”, jak co roku miało wiele planów. Oprócz naszej stałej działalności i cyklicznych wydarzeń, takich jak biegi i pikniki, ważnym przedsięwzięciem był udział w ogólnopolskiej kampanii „Kilometry Dobra”. Przed pandemią wszyscy wspólnie przygotowywaliśmy materiały. Niestety, epidemia przerwała nam nasze plany. Ale nie poddajemy się! W swoich rodzinnych środowiskach podopieczni dzielnie pracują. Przygotowują bardzo piękne prace na kiermasze, cotygodniowe licytacje, na które wszystkich serdecznie zapraszamy na naszym profilu na Facebook`u. Tym wszystkim działaniom przyświeca jeden cel – podkreśla prezes Stowarzyszenia -  aby jak najszybciej mogła być ukończona budowa ośrodka dla osób niepełnosprawnych w Kosarzyskach – Ich wymarzony dom. Jak z dumą powtarzają „Nasz Dom”.

W bieżącym roku Stowarzyszenie „Nasz Dom” przystąpiło do II - końcowego etapu budowy, ośrodka dla osób z niepełnosprawnościami. Sytuacja panująca obecnie w kraju utrudniła funkcjonowanie wielu organizacjom pozarządowym, w przypadku Stowarzyszenia „Nasz dom” uniemożliwiła nie tylko organizację zajęć, ale i wielu wydarzeń, które  pomogłyby im uzbierać fundusze na wkład własny, wymagany przy budowie ośrodka.

Prezes Maria Kulig podkreśla trudną sytuację, w której znalazło się Stowarzyszenie:          

- Potrzebujemy 200 tys. na wkład własny – jest to bardzo duża suma, ale nie załamujemy się, bo przeszliśmy wszyscy bardzo wiele i przy wsparciu ludzi dobrej woli udaje nam się kontynuować rozpoczęty plan. A plan był ambitny – budowa to ok. 2,5 mln złotych. Trud ten w całości Stowarzyszenie wzięło na siebie. Wytrwałością i małymi krokami zmierzamy do celu. Potrzebne jest nam też wsparcie ludzi, którym los osób niepełnosprawnych nie jest obojętny. Jak my - członkowie Stowarzyszenia patrzymy na uśmiechnięte i zadowolone twarze naszych podopiecznych, to bierzemy głęboki oddech i wspólnie mówimy:
- Warto dla Takich osób pracować. Bo należy się Im szacunek i normalność!

Zapraszamy na stronę  www.stowarzyszenie-naszdom.org i profil Stowarzyszenia na Facebook`u gdzie można poczytać o ich działalności oraz poznać historię „Naszego Domu” i budowy ośrodka.

 W następny weekend zapraszamy na kolejny materiał Małopolskiego Oddziału PFRON opowiadający o dobrych praktykach w Małopolsce w okresie epidemii koronawirusa z serii "MAŁOPOLSKA SOBIE RADZI".

 

 

Galeria zdjęć

Data publikacji: 2020-05-15
Joanna Kołdras

Inne aktualności z tej kategorii